Korupcja w polskiej piłce – mec. Michał Tomczak – relacja

Na ostatnie listopadowe spotkanie Koła zaprosiliśmy mecenasa Michała Tomczaka, który opowiedział nam o tym zdaje się może już nie tak aktualnym, ale wciąż budzącym emocje temacie, jakim jest korupcja w polskiej piłce.

Nasz gość był przewodniczącym Wydziału Dyscypliny PZPN w latach 2007-2008 i za jego kadencji Wydział ten wydał pierwsze decyzje o ukaraniu dyscyplinarnym klubów zamieszanych w aferę korupcyjną (Arka Gdynia, Górnik Łęczna, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Górnik Polkowice, Zawisza Bydgoszcz SA, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Zagłębie Sosnowiec, Widzew Łódź i Zagłębie Lubin). O tym zresztą pokrótce mecenas opowiedział w swoim wystąpieniu.

Spotkanie było świetną okazją, by dowiedzieć się, jak wszystkie te kwestie naprawdę wyglądały. Mecenas poruszał między innymi tematy takie jak sukcesja uniwersalna w sporcie (warto zaznaczyć, że nie jest rozumiana tak jak w prawie handlowym – co podkreślił pan mecenas, przywołując kazus Górnika Łęczna, którego władze próbowały tłumaczyć, że w nowej formie prawnej nie jest tym samym Górnikiem Łęczna, który zamieszany był w korupcję; w sporcie taka sukcesja przede wszystkim powiązana jest miejscowo).

Mec. Tomczak mówił, że to siła klubów najlepiej usuwa korupcję, bo to właśnie ona gwarantuje ochronę przed przekupstwem. Poza tym, zapytany o kwestię postępowań dyscyplinarnego i karnego powiedział, że niestety nie widzi prostego sposobu na ich pogodzenie. Odnośnie tego, co stało się z korupcją w polskiej piłce – tego właściwie nie wiadomo, ale mecenas wyraził zdanie, że podatność na korupcję w niższych ligach nie zmieniła się (może poza kwestią tzw. „premii korupcyjnej”).

To tylko niektóre z ciekawych wątków, które poruszone zostały w dyskusji inicjowanej przez pytania zadawane naszemu gościowi. Dowiedzieć się można było jeszcze między innymi, czy Ronaldo z Balem złożyliby się na mecz, kiedy sędzia „sędziował trawę”, co w latach 80. znaczyło stwierdzenie, że klub jest „mocny organizacyjnie”, dlaczego prawdopodobnie więcej meczów kupowano jesienią niż wiosną, ile trzeba mieć odwagi, aby „kupić w Warszawie”, co wspólnego ma FIFA ze Szczakowianką jak również jaki jest zdaniem mec. Tomczaka jedyny sposób na wyeliminowanie korupcji w polskiej piłce.

(Więcej zdjęć ze spotkania dostępnych jest fanpage’u naszego Koła na Facebooku)

Reklamy